Forum UWIELINY - forum mieszkańców i sympatyków miejscowości Strona Główna UWIELINY - forum mieszkańców i sympatyków miejscowości
Zapraszam wszystkich do rozmowy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Podtopienia w gminie Prażmów

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum UWIELINY - forum mieszkańców i sympatyków miejscowości Strona Główna -> Gmina, Powiat
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcin z Uwielin
Administrator



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 1072
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Uwieliny

PostWysłany: Czw 13:39, 04 Mar 2010    Temat postu: Podtopienia w gminie Prażmów

Jak co roku jest problem z podtopieniami, mieszkańcy Ustanowa jakiś czas temu chcieli poprawy - gmina nie zrobiła wiele w tej sprawie.
Teraz mieszkańcy Krupiej Wólki też mają problem i zgłosili to do TVN24:
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcin z Uwielin
Administrator



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 1072
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Uwieliny

PostWysłany: Pią 16:18, 05 Mar 2010    Temat postu:

O temacie podtopień pisza też w lokalnych gazetach:
[link widoczny dla zalogowanych]

(...)Nie mniej pracy mieli strażacy w gminie Prażmów, gdzie w większości przypadków podtopienia spowodowała niesprawna melioracja.
- Samorząd odrolnił wiele działek, wiedząc, że są to tereny zalewowe. Nigdy nie powinny tu powstać domy, ale przez takie decyzje teraz musimy borykać się z problemami i nikt nam nie chce pomóc - żali się jedna z mieszkanek ul. Kołczatki w Prażmowie. Posesje zostały zalane także w miejscowościach Kamionka i Krupia Wólka, w której strażacy niemal cały dzień wypompowywali wodę z zalanych posesji. - Mieszkańcy mieli uniemożliwiony dojazd do domów. Wypompowujemy wodę już od godz. 11 i jej poziom powoli opada - mówił w środę jeden ze strażaków z OSP Jeziórko.(...)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcin z Uwielin
Administrator



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 1072
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Uwieliny

PostWysłany: Sob 21:32, 04 Wrz 2010    Temat postu: Woda zalewa posesje

W związku z gwałtownymi, długotrwałymi opadami deszczu na terenie powiatu piaseczyńskiego doszło do kolejnych podtopień. Wielu z nich ponownie doświadczyli mieszkańcy Prażmowa.

Mieszkający przy ulicy Polnej w Łosiu państwo Szczepańscy od lat zmagają się z nadmiarem zalewającej ich posesję wody. - Już nam ręce opadają - mówi Cezary Szczepański. - Wciąż tkwimy w wodzie, a gmina nic nie robi. Jak zadzwonimy, to przysyłają nam straż pożarną z pompami. To jest rozwiązanie doraźne, a my potrzebujemy docelowych. Moim zdaniem wszystkiemu winien jest brak porządnych rowów odwadniających.
Pan Cezary pokazuje zalane podwórko, ogródek i sad za domem, w którym woda stoi po kolana. Wskazuje też na posesję sąsiadów, państwa Płatków, którzy borykają się z podobnym problemem.
- Zleciłem wykonanie na Polnej studzienki, do której mogłaby spływać woda - mówi Sylwester Puchała, wójt gminy Prażmów. - Teraz trzeba wciąć się do melioracji, co jednak uniemożliwia wciąż stojąca tam woda. Ciężki sprzęt tam teraz nie wjedzie. Próbowaliśmy przekopać się ręcznie, ale nasiąknięta ziemia bez przerwy się obsuwa. Musimy poczekać aż przestanie padać i grunt nieco obeschnie.

Kiepska sytuacja w Ustanowie

Opady deszczu dały się też we znaki mieszkańcom Ustanowa. Przelewająca się przez rów melioracyjny woda wdarła się na posesje pani Jadwigi Kluzek i jej sąsiadki - Wiesławy Kośmider.
- Najgorzej było w nocy z wtorku na środę - mówi Kluzek. - Woda podeszła nam pod dom i zalała kotłownię. Do tej pory piec stoi w wodzie. Musieliśmy całą rodziną wykopywać rowki, umożliwiające odprowadzenie wody spod domu do ogródka.
Państwu Kluzek wylało też szambo, zalewając całe podwórko. Pani Jadwiga o taki stan rzeczy obwinia gminę Prażmów i jej wójta, Sylwestra Puchałę. - Dopóki gmina nie zrobiła nam chodnika i rowów, nie mieliśmy problemów z wodą - mówi mieszkanka Ustanowa. - A teraz... Proszę spojrzeć, rowy są pełne wody, która nie ma dokąd spływać. Na niektórych odcinkach porastają je gęste krzaki. Na ulicy Głównej też stoi woda. Efekt jest taki, że nie da się chodzić chodnikiem, bo po pokonaniu kilku metrów człowiek jest od stóp do głów zachlapany przez wodę, którą rozpryskują samochody.
U Wiesławy Kośmider sytuacja wygląda podobnie. Od wiosny jej podwórko jest regularnie zalewane. Woda podeszła pod obórkę, na której ścianach pojawiły się spowodowane wilgocią pęknięcia. W ogródku zgniła połowa krzewów ozdobnych. - Wójt obiecał nam wykorytowanie rowów, niestety, do tej pory tego nie zrobił - mówi pani Wiesława. - Pod wjazdami do naszych posesji są drożne przepusty, co z tego, skoro zapchany jest przepust znajdujący się kilkadziesiąt metrów dalej, przy sklepie spożywczym. Tłumaczyłam to urzędnikom kilka razy, niestety, chyba żaden nie jest w stanie tego pojąć. Woda zalegająca w rowach nie ma żadnego odpływu. Stąd biorą się nasze problemy. - Droga i rowy melioracyjne leżą w gestii ZDP - mówi wójt Puchała. - Dlatego to ta instytucja powinna zająć się udrożnieniem rowów. ZDP zdaje sobie sprawę z sytuacji. Z tego co wiem, część prac zostało już wykonanych.

źródło: [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcin z Uwielin
Administrator



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 1072
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Uwieliny

PostWysłany: Pon 23:53, 21 Mar 2011    Temat postu:

Reportaż w sprawie tegorocznych podtopień z Piskórki:
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcin z Uwielin
Administrator



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 1072
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Uwieliny

PostWysłany: Pon 22:50, 25 Lip 2011    Temat postu: Krajobraz po walce z żywiołem

Krajobraz po walce z żywiołem

POWIAT Nawałnice, które przeszły nad powiatem piaseczyńskim w nocy z czwartku na piątek (14-15 lipca) i w środę, 20 lipca spowodowały liczne podtopienia. Najbardziej ucierpiały posesje na terenie gmin Piaseczno, Konstancin-Jeziorna oraz Prażmów. Do 20 lipca straż pożarna otrzymała prawie 400 zgłoszeń, a po środowej burzy - 105. Dotychczas aż 149 posesji zostało podtopionych

Powiatowy sztab zarządzania kryzysowego wydał 10 tys. worków. Piaseczyński sztab rozdysponował ponad 30 tys. worków (kilkaset ton piasku), konstanciński – 10 tys., a prażmowski - 4 tys. Wciągu kilku dni, od czwartku, straż pożarna odebrała ok. 400 zgłoszeń o lokalnych podtopieniach na terenie całego powiatu. W środę, 20 lipca nad powiatem przeszła kolejna potężna burza (105 zgłoszeń o podtopieniach do godz. 11 w czwartek, 21 lipca). Mimo że w usuwaniu skutków nawałnicy uczestniczyły wszystkie jednostki zarówno państwowej, jak i ochotniczej straży pożarnej, nie wszystkim udało się pomóc jednocześnie. - Robiliśmy, co w naszej mocy, ale wiadomo, że w takiej sytuacji nie da się być wszędzie – mówi bryg. Mirosław Bosiek, zastępca Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie. - Wielu mieszkańców przezornie wzywało straż, kiedy woda dopiero zaczynała napływać na posesję i było jej zbyt mało, żeby ją wypompować. Ponadto woda zbyt wcześnie wypompowana z zalanych pomieszczeń z powrotem napływa i może dojść do naruszenia podstawy budynku, co może być niebezpieczne dla jego konstrukcji. Dlatego zaczynaliśmy wypompowywać wodę, kiedy było to bezpieczne i skuteczne. Staraliśmy się również wybierać posesje, w których zagrożone były piece bądź inne cenne mienie – dodaje zastępca komendanta.

SMS-y o podmytych drogach

Nie sposób wymienić wszystkich zalanych miejscowości, jednak do największych podtopień w gminie Piaseczno doszło w Złotokłosie, Jazgarzewie, Chyliczkach, Żabieńcu, Julianowie, Wólce Kozodawskiej, Juzefosławiu oraz w Zalesiu Górnym. Z powodu zalania lub zwalonych drzew zamknięto kilka ulic m.in. Kniaziewicza, Starochylicką, Zbigniewa Pawlaka w Pęcherach, gdzie woda zniszczyła most, Główną w Jazgarzewie oraz Klonową w Orzeszynie, gdzie woda nie zmieściła się w przepuście pod drogą i podmyła asfalt. Poziom wody niebezpiecznie podniósł się także w Perełce – po środowej burzy straż pożarna przez cztery godziny przepompowywała wodę przez ul. Wojska Polskiego, by nie zalała bloków, jak w ubiegłym roku. W całym powiecie zwaliło się 91 drzew. W samej gminie Piaseczno strażacy interweniowali z tego powodu ponad 30 razy. Niektóre z nich zniszczyły linie energetyczne, pozbawiając prądu m.in. mieszkańców Zalesia Górnego i Zalesia Dolnego. W Zalesiu Górnym jedno z drzew zniszczyło dach budynku. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Piaseczyński System Powiadamiania Mieszkańców SMS, który został uruchomiony w styczniu, rozsyłał komunikaty do 1224 zapisanych do tej pory użytkowników. Mieszkańcy otrzymali m.in. ostrzeżenia o zbliżającej się burzy i nawałnicy, a także informacje o alarmie przeciwpowodziowym i o zamkniętych ulicach. Do systemu można zapisać się na stronie piaseczyńskiego urzędu.
W gminie Prażmów najbardziej ucierpiała Piskórka, Ustanów i okolice rzeczki Zielonej. - W tej gminie nie było tyle wody od 50 lat – przyznaje Wiesław Murawski, naczelnik wydziału bezpieczeństwa, zarządzania kryzysowego i spraw obronnych starostwa powiatowego. - Bardzo dużo wody spłynęło tam z terenu powiatu grójeckiego, od strony Chynowa – dodaje urzędnik. W gminie Konstancin-Jeziorna największe podtopienia wystąpiły wzdłuż Jeziorki oraz w pobliżu kanału niedaleko ulic Pułaskiego i Kołobrzeskiej.

Jeziorka niebezpieczna, nad Wisłą spokojnie


Po nawałnicach w wielu miejscach z brzegu wystąpiła Jeziorka, która miała bardzo wysoki poziom 393 cm o ponad pół metra wyższy od alarmowego (330 cm). - W tej chwili poziom obniżył się do 353 cm, ale w wielu miejscach rzeka nadal podtapia okoliczne tereny – mówi Wiesław Murawski. - Najwięcej problemów sprawia na odcinku od Jazgarzewa do jazu spiętrzającego wodę w Konstancinie-Jeziornie, ponieważ przepływ wody utrudniają rosnące między wałami drzewa i krzaki – dodaje.
Zabezpieczenia wymagał także wał Jeziorki przy ujściu rzeki do Wisły w Obórkach (gmina Konstancin-Jeziorna). Wystąpiło tam niebezpieczne osuwisko brzegu. Samorządy gmin i powiatu w trybie pilnym zorganizowały ekipy do czyszczenia koryta Jeziorki z zalegających tam krzaków i zobowiązały Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej do wycinki drzew rosnących nad rzeką. Wycinka ma się rozpocząć w połowie sierpnia. Stan wody w Wiśle, póki co, jest niski i nie zagraża mieszkańcom powiatu piaseczyńskiego.

Kilkadziesiąt domów czeka na decyzję ministra

W całym powiecie zostało podtopionych 149 posesji. 55 w gminie Piaseczno, 27 w gminie Prażmów, 30 w gminie Konstancin-Jeziorna oraz 27 w gminie Góra Kalwaria i 10 w gminie Lesznowola. Władze samorządowe są zobowiązane do zbierania wniosków od poszkodowanych mieszkańców i do szacowania strat. Informacje za pośrednictwem Wojewody Mazowieckiego trafią do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, które może uruchomić fundusze na odszkodowania na remont domów. Poszkodowani mieszkańcy gminy Piaseczno, którzy znaleźli się w najtrudniejszej sytuacji, mogą składać wnioski o pomoc finansową do Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej przy ul. Wojska Polskiego 54 (tel /fax 737-23-97, tel /fax 756-72-63, (22) 750-33-08. Pomoc w wysokości do 5 tys. zł będzie udzielana mieszkańcom gminy w związku ze szkodami poniesionymi wyłącznie w lokalu mieszkalnym. Każdy wniosek będzie rozpatrywany indywidualnie.

Prace odwodnieniowe


Gmina Piaseczno prowadzi przebudowę odwodnienia w Zalesiu Górnym w rejonie ulic Fiołków, Sinych Mgieł, Leśnej, Jałowcowej, Modrzewiowej, Rydzów od lasu i Ustanowa. Rowy przebiegające przez ten teren są częściowo odkryte, częściowo zakryte. W części zakrytej rury odwodnieniowe będą zastąpione nowymi o szerszym przekroju. Trwa również odbudowa rowu odwodnieniowego przy ul. Droga Dzików. Poprzez przekopanie skrzyżowania ul. Grottgera z ul. Grójecką w Złotokłosie interwencyjnie został udrożniony kanał zarządzany przez Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych. Z uwagi na niewystarczającą średnicę przepustu pod ul. 3 Maja w Złotokłosie, zainstalowanego podczas przebudowy drogi powiatowej, gmina wystąpiła do starostwa z wnioskiem o przebudowę przepustu do wymaganej średnicy. Wkrótce zostanie wykonana melioracja fragmentów ulic: Rzecznej, Wschodniej, Sosnowej, Wierzbowej i Warszawskiej. Gmina jest w trakcie realizacji odbudowy rowu w Józefosławiu i Julianowie, który przebiega w obszarze ulic Przesmyckiego, Poziomkowej, Malinowej, Julianowskiej do torów kolejowych (rów odkryty), dalej do ul. Geodetów (rów kryty). Wykonany zostanie też rurociąg odwodnieniowy o długości 450 m w ul. Wilanowskiej.

źródło: [link widoczny dla zalogowanych]

Grzegorz Traczyk
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcin z Uwielin
Administrator



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 1072
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Uwieliny

PostWysłany: Pon 23:03, 25 Lip 2011    Temat postu: Okopane Zalesie Górne

PIASECZNO/PRAŻMÓW Mieszkańcy Ustanowa twierdzą, że podtopienia w ich miejscowości spotęgował wał, który został usypany w Zalesiu Górnym. - Nie ma żadnego potwierdzenia, że wał na granicy obu gmin spowodował podtopienia posesji w Ustanowie – odpiera Zdzisław Lis, burmistrz Piaseczna, który zlecił usypanie wału

Jednym z miejsc najbardziej podtopionych w całym powiecie było Zalesie Górne, gdzie zgromadziło się nawet ponad metr wody. Mieszkańcy sąsiedniego Ustanowa twierdzą, że próby uratowania Zalesia Górnego przyczyniły się do zalania ich posesji. - Rzeczywiście wydałem polecenie, żeby przegrodzić rów na granicy Ustanowa i Zalesia Górnego – przyznaje burmistrz Piaseczna, Zdzisław Lis. - Jednak nie ma żadnego potwierdzenia, że wał na granicy obu gmin spowodował podtopienia posesji w Ustanowie - dodaje. Decyzja burmistrza była podyktowana napływaniem dużej ilości wody z gminy Prażmów w stronę mocno podtopionego Zalesia Górnego. - Tym wałem uratowaliśmy Zalesie Górne przed jeszcze większym zalaniem – przyznaje burmistrz. Dodaje również, że woda, płynąca z Ustanowa w sposób kontrolowany przez wiele godzin nieustannie była wypompowywana spod wału do lasu. - Utrzymywaliśmy stały poziom wody i nie cofała się ona na teren Ustanowa. Niestety, w takich sytuacjach trzeba szybko podjąć decyzję, wybierając mniejsze zło. Lepiej było zalać las niż dopuścić do jeszcze większego podtopienia Zalesia Górnego – dodaje burmistrz. Kiedy woda opadła, wał w okolicach ulicy Cienistej, został rozebrany.

źródło: [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcin z Uwielin
Administrator



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 1072
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Uwieliny

PostWysłany: Czw 18:52, 23 Lut 2012    Temat postu: Podtapiająca biurokracja

Od wielu lat kilku mieszkańców ul. Głównej w Uwielinach apeluje do władz gminy, by pomogły im w odwodnieniu miejscowości. - Nie możemy doprosić się o pomoc. Kilka razy w roku woda z pól zalewa nasze działki i domy, niszczy uprawy, a gmina nic nie robi – skarżą się mieszkańcy Uwielin. - Robimy wszystko, co w naszej mocy. Niestety musimy działać w granicach kompetencji samorządu, a procedury administracyjne są długotrwałe – tłumaczy Grzegorz Pruszczyk, wójt Prażmowa

Problemem Uwielin, jak i wielu innych miejscowości nie tylko w gminie Prażmów, lecz także w całym powiecie piaseczyńskim jest niedrożna melioracja, którą zniszczyli sami mieszkańcy. Ponadto ujście wody z pól utrudnia także zarośnięta i niepogłębiana od lat rzeczka Zielona. - Kilka razy w roku nas tu zalewa, a gmina nic nie robi – mówi Marian Pabisiak, mieszkaniec ul. Głównej. - W lato, kiedy były nawałnice, całe moje podwórko było pod wodą. Musiałem ewakuować zwierzęta, a siano ze stodoły wypłynęło na ulicę. Już nie wspomnę o stratach w uprawach. Woda zniszczyła ponad 70 proc. plonu – skarży się mieszkaniec Uwielin. Problemem jest m.in. częściowo zniszczona melioracja, której nikt nie może wyremontować, ponieważ usterka znajduje się na niezamieszkałej posesji, a władze gminy nie mogły znaleźć jej właściciela. - W 2000 roku próbowałem sam naprawić zbieracz, ponieważ przez wiele lat wykonywałem takie naprawy, pracując w spółce wodnej. Uzgodniłem wszystko z urzędem. Jednak mieszkańcy wezwali policję i zostałem ukarany grzywną w wysokości 1,1 tys. złotych. Od tamtej pory nikt nic nie zrobił, a ja nie mogę doprosić się o pomoc – opowiada Marian Pabisiak. W tym czasie na melioracji wyrosło drzewo, którego również bez zgody właściciela nikt nie może wyciąć, a korzenie niszczą zbieracz. W naprawie odwodnienia może pomóc tylko urząd gminy, ponieważ w Prażmowie nie działa spółka wodna.
Problem mieszkańców Uwielin jest doskonale znany w prażmowskim magistracie, ale urzędnicy niewiele są w stanie zrobić. - Przede wszystkim rzeka Zielona, która przepływa niemal przez całą gminę, wymaga szybkiego oczyszczenia i pogłębienia – przyznaje Grzegorz Pruszczyk, wójt Prażmowa. - Leży to w kompetencjach Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie, u którego od wielu lat zabiegamy o modernizację rzeki Zielonej. Niestety priorytet zawsze mają większe cieki wodne, a dla nas nie starcza środków. W tym roku również pisemnie zwróciliśmy się w tej sprawie i będziemy zabiegać, by RZGW w końcu zajęło się tym problemem. Jednak nie mamy gwarancji czy nastąpi to w tym roku – dodaje wójt. Urząd od dłuższego czasu stara się również odnaleźć właściciela wspomnianej działki, na której znajduje się kłopotliwa, zniszczona melioracja. Najpierw urzędnicy musieli ustalić spadkobierców właściciela posesji, a następnie poznać ich adresy. - To niestety trwa – przyznaje wójt. - Wysłaliśmy zarówno polecenie odtworzenia melioracji, jak i wycięcia drzewa. Zrobiliśmy więc wszystko, co w naszej mocy, by rozwiązać ten problem. Gdybym mógł po prostu zlecić prace na tej działce, z pewnością od razu wjechałaby tam koparka. Jednak nie mogę tego zrobić, jeśli nie ma bezpośredniego zagrożenia życia. Procedury administracyjne są czasochłonne, a nasze wnioski do mieszkańców często nieskuteczne. Gdyby była współpraca, rozwiązanie problemu poszłoby znacznie szybciej – dodaje Grzegorz Pruszczyk.
Niestety zarówno urzędnicy, jak i podtapiani właściciele posesji w Uwielinach mogą jedynie liczyć na dobrą wolę innych mieszkańców, którzy wykażą się obywatelską postawą i naprawią meliorację znajdującą się na ich działkach. Oczywiście prawo nakazuje, by każdy dbał o odwodnienie, ale w praktyce trudno kogokolwiek do tego zobligować. Biurokratyczne procedury trwają latami, a woda zalewa mieszkańców kilka razy każdego roku, niszcząc im dobytek i utrudniając życie.

źródło: [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum UWIELINY - forum mieszkańców i sympatyków miejscowości Strona Główna -> Gmina, Powiat Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin